Siódemkę młodych, prawie tygodniowych dzików przygarnęła mieszkanka Szczecina Zofia Brzozowska. Dziczki zamieszkały w jednym z pokojów w dużym kartonie wyścielonym sianem. "Kiedy do mnie trafiły, były bardzo głodne i zmarznięte, prawie bezwładne" - powiedziała w piątek opiekunka zwierząt. Teraz dziki są już w bardzo dobrej kondycji, choć pani Zofia nie ukrywa, że są ogromnie kłopotliwe, a ich utrzymanie niezwykle kosztowne.
