Ugrupowanie, które utrzymuje, że jest związane z al Qaedą, zaproponowało węgierskim żołnierzom do 100 tysięcy dolarów, jeśli opuszczą Irak; w przeciwnym razie ich rodzinom grozi niebezpieczeństwo - napisano w liście opublikowanym przez jeden z węgierskich dzienników.
Grupa o nazwie Specjalne Oddziały Węgierskiej al Qaedy oświadczyła, że żołnierze, którzy powrócą z Iraku przed 1 maja, dostaną pieniądze za pośrednictwem "bezpiecznego europejskiego banku" (nie sprecyzowano, czy wymienioną sumę może otrzymać każdy z żołnierzy).
Żołnierzy, którzy pozostaną w Iraku po tym terminie, nie czeka nic dobrego, a ich rodziny mogą ucierpieć - głosi list, który zamieszczono w dzienniku "Magyar Hírlap".
"Musimy dostrzegać wroga w każdym żołnierzu-agresorze, w tym w żołnierzach węgierskich" - napisano w rojącym się od błędów gramatycznych dwustronicowym liście, w którym grupa zapowiada, że jeśli węgierscy żołnierze nie opuszczą Iraku, to wysadzi w powietrze parlament, kościoły i inne obiekty w Budapeszcie.
Węgry mają w Iraku 300 żołnierzy w dywizji międzynarodowej pod polskim dowództwem. Mają oni pozostać w Iraku do końca roku 2004. Rząd zapowiada rozważenie przedłużenia ich misji do roku 2005.